"Textus, niedostrzegalny wątek" to wystawa francuskiej artystki Sylvie Kaptur - Gintz. Skałda się na nią sześć instalcji. Trzy ("Szwaczka", "W cieniu kadiszu", "Anonimowość-tożsamość") pezentowane są od 28 sierpnia do 22 paźdzeirnika w naszym muzeum, kolejne trzy ("Szept ciszy", "Dla poduszki tylko łzy", "Inny") od 29 sierpnia do 30 września w Domu Literatury w Łodzi przy ul. Roosevelta  17.

Przez trzy tygodnie (od 2 do 22 października) obie części wystawy udostępniamy     w naszym muzeum. To niepowtarzalna okazja, by zapoznać się z całością projektu.

Zapraszamy !!!

Genezę wystawy pięknie opisuje Marie Deparis Yafil - paryska kuratorka i profesor filozofii - w tekście załączonym do folderu wystawy. Oto jego początek:

"Wszystko zaczyna się na początku ubiegłego stulecia.

Chuma Libfeld przychodzi na świat w Brzezinach, w 1907 roku. 30 lat później, jako młoda szwaczka, pozna smak wygnania, z Brzezin do Łodzi, z Łodzi do Maringues, niewielkiej gminy w sercu Owernii, a w końcu z Maringues do Paryża. W maju 1940 roku, hitlerowcy stworzą getto w jej rodzinnym mieście.

Na początku następnego stulecia, na przedmieściach Paryża, pewna artystka szyje, haftuje, tka. Słowa, twarze, motywy. Pragnie, żeby na każdym z jej dzieł odcisnęła się pamięć, żeby było nasycone żywą emocją, zasilane przenikliwym poczuciem inności oraz przekazem, który  Sylvie Kaptur-Gintz nosi w sobie od zawsze. Przypomina sobie opowieści Chumy, powracają również obrazy jej własnego dzieciństwa w paryskiej dzielnicy Montorgueil, warsztatu kaletniczego jej ojca w Belleville, innej ludowej dzielnicy Paryża, a także smak bajgli z makiem.

Brzeziny… Ta nazwa, mówi artystka,  „od dzieciństwa nieprzerwanie towarzyszy mojemu życiu.”

Chwyta więc za nici, tkaniny, igły, przyswajając sobie i przekształcając we współczesne gesty artystyczne gesty rąk swoich przodków, krawców, kaletników, spędzając jak oni, razem z nimi, wiele godzin w swoim domu-warsztacie na krojeniu, szyciu czy haftowaniu... Tych gestów, mówi, „nie nauczono mnie, wykonuję je niezdarnie”, ale chęć przekazania tego języka, troska o zachowanie i podtrzymanie ciągłości pokoleń i przekazu, historii, stały się głównym wątkiem jej prac."

 

                                                                                             Marie Deparis Yafil