31 marca odbyłsię wernisaż wystawy "Powrót w rofzinne strony. Jacek Malczewski - Bartek Jarmoliński". 

Wystawa ta jest kolejną próbą konfrontacji twórczości wybitnego polskiego malarza-symbolisty, czołowego reprezentanta młodopolskiego modernizmu Jacka Malczewskiego (1854-1929) ze współczesnymi poszukiwaniami artystycznymi łódzkiego malarza, rysownika, performera Bartka Jarmolińskiego (rocznik 1975). Konfrontacje te polegają na prezentacji wybranych dzieł Jacka Malczewskiego z powstającymi na potrzeby tego projektu pracami Bartka Jarmolińskiego, który podejmuje wybrane tematy i motywy obecne w malarstwie i rysunku Mistrza symbolizmu, a zarazem „wchodzi” w rolę osoby z Jego najbliższego otoczenia: przyjaciela, modela, członka rodziny – dokonując swoistej mistyfikacji, której przykładem są zdjęcia z cyklu „Archiwum”. Cykl ten eksponowany był w Muzeum Miasta Łodzi (2016) w kontekście obrazów i rysunków Jarmolińskiego oraz monochromatycznych fotografii z cyklu „Uwarunkowania genetyczne”. Na tych stylizowanych na przedwojenne, a przy tym oryginalnie kadrowanych zdjęciach, twarz lub postać Bartka Jarmolińskiego pojawia się na tle znanych autoportretów Malczewskiego, podziwianych przez autora w polskich muzeach i domach aukcyjnych. W Muzeum Regionalnym w Brzezinach zobaczymy ciąg dalszy tej artystycznej gry, podszytej wieloletnią fascynacją twórczością artystyczną ale i samą postacią Mistrza symbolizmu: jego barwnym i kontrowersyjnym życiem, rodzinnymi koneksjami, towarzyskimi relacjami, światopoglądem, charakterem. Bartek Jarmoliński odnajduje tu pewne odniesienia do siebie , bo obaj artyści urodzili się tego samego dnia i miesiąca: 14 lipca…

Tytuł wystawy jest natomiast odniesieniem do jednego z najbardziej znanych obrazów Jacka Malczewskiego – fantastyczno - symbolicznej sceny z 1911 roku, a zarazem do całej serii jego malarskich i rysunkowych „rozpraw” o powrotach w rodzinne strony i śmierci. Temat śmierci, rozumianej jako kres ludzkiej wędrówki, był stale obecny w sztuce fin de sièclu, oddając dekadenckie nastroje Młodej Polski, której reprezentantem był także Malczewski. Jego wizje pożegnań z doczesnością odwoływały się do romantycznej literatury i narodowej martyrologii, nakładanych na osobiste wspomnienia i obsesje, do których należał powrót na marach do rodzinnego domu, który rozumiany był jako utracony raj dzieciństwa. Bartek Jarmoliński dopisuje nowy wątek do tej historii, wchodząc w rolę  jej świadka i uczestnika, podbijając tym samym niejednoznaczność wielowątkowej i wciąż inspirującej spuścizny Jacka Malczewskiego. 

                                                                                                                        Monika Nowakowska